wtorek, 1 stycznia 2013

2012 requiescant in pace. 2012-2012

nowy rok. kto używa, ten kupi nowy kalendarz albo wykorzysta ten z 2002, 1985 albo 1925 roku. 
poza tym nic się nie zmieniło.
można sobie postanowić próbę zerwania ze złymi przyzwyczajeniami, można wymóc na sobie kilka innych prób. czasem warto.
póki co, życzę innym tego, co sobie: 
* zdrowia, bo, cholera, jest najważniejsze,
* życzliwych ludzi wokół siebie, bo z nimi jest łatwiej spotykać nieżyczliwych, 
* dużo seksu, bo seks to zdrowie (patrz punkt pierwszy),
* jeszcze więcej poezji w poezji, bo tak,
* dobrej muzyki, ponieważ zła muzyka jest zła i nie warto jej słuchać.

jeśli ktoś sobie życzy nowe auto, to niech sobie kupi. teraz mają być jeszcze tańsze. tak samo telewizory. tylko coś bilety do teatru nie tanieją. książki też nie. na szczęście muzyka jest w sieci. a jeśli mowa o muzyce w sieci, to taki właśnie koncert znalazłem w nowym roku. już cię lubię, dwa tysiące trzynasty.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz